Abonament na sprzątanie mieszkania w Warszawie — jak to działa i ile kosztuje
Abonament na sprzątanie brzmi jak zobowiązanie, a w praktyce jest odwrotnością zobowiązania: to sposób, żeby przestać co dwa tygodnie podejmować tę samą decyzję. Nie ma umowy na czas określony, nie ma opłaty z góry i nie ma nic do zapamiętania — jest stały dzień, ta sama ekipa i rachunek dopiero po pracy.
Poniżej: ile to kosztuje, co dokładnie wchodzi w cenę, jak wygląda pierwszy tydzień i co realnie różni się między dzielnicami Warszawy.
Ile kosztuje
Cena zależy od wielkości mieszkania i od tego, jak często sprzątamy. Im częściej, tym taniej za jedną wizytę — nie z uprzejmości, tylko dlatego, że utrzymanie czystości zajmuje mniej czasu niż nadrabianie zaległości.
| Mieszkanie | Co tydzień | Co 2 tygodnie | Co miesiąc |
|---|---|---|---|
| 1 pokój | 140 zł | 149 zł | 157 zł |
| 2 pokoje | 174 zł | 185 zł | 195 zł |
| 3 pokoje | 208 zł | 221 zł | 233 zł |
| 4 pokoje | 285 zł | 302 zł | 318 zł |
W każdym pakiecie są kuchnia, przedpokój i łazienka — przy czterech pokojach dwie łazienki. To nie są ceny wymyślone osobno dla abonamentu: liczymy je z tego samego cennika co kalkulator (pokój 40 zł, łazienka 50 zł, kuchnia 75 zł) i odejmujemy rabat za częstotliwość — 15%, 10% albo 5%. Dlatego kalkulator i abonament nigdy nie podadzą dwóch różnych kwot za to samo mieszkanie.
Przy dwóch pokojach co dwa tygodnie wychodzi około 401 zł miesięcznie. Przy tym samym mieszkaniu sprzątanym raz w tygodniu — około 754 zł, ale za cztery i pół wizyty zamiast dwóch.
Co wchodzi w cenę
Odkurzanie i mycie wszystkich podłóg. Kuchnia: blaty, fronty szafek z zewnątrz, zlew, kuchenka, mikrofalówka z zewnątrz. Łazienka: wanna albo kabina, WC, umywalka, lustra, armatura. Ścieranie kurzu z dostępnych powierzchni, wynoszenie śmieci, ogarnięcie przedpokoju.
Środki i sprzęt są nasze. Zwykle jedna osoba na mieszkanie do trzech pokoi, dwie przy większych — przy dużych metrażach jedna osoba oznaczałaby, że zajmujemy Państwu cały dzień.
Dodatki — i jedno pytanie, które ma znaczenie
Poza pakietem można dołożyć: prasowanie (30 zł), czyszczenie piekarnika (40 zł), lodówki (30 zł), okapu (35 zł), mycie okna (20 zł za sztukę) i czyszczenie szafek kuchennych (30 zł).
Przy każdym dodatku pytamy o jedną rzecz: przy każdym sprzątaniu czy tylko raz? To pytanie wygląda na drobiazg, a jest całą różnicą między „w tym tygodniu poproszę prasowanie" a prasowaniem, które po cichu zostaje na zawsze i zaczyna podnosić każdy rachunek. Dodatek jednorazowy dotyczy wyłącznie najbliższej wizyty — kolejne wracają do ceny pakietu.
Dodatki można też włączyć później, w panelu, przed dowolną wizytą. Nic nie trzeba decydować przy zamawianiu.
Stały dzień albo kalendarz
Domyślnie abonament ma stały dzień i godzinę — na przykład co drugą środę o 10:00. To jest sedno pomysłu: ekipa zna adres i mieszkanie, a Państwo nie myślą o tym w ogóle.
Kto pracuje zmianowo albo ma małe dzieci, może wybrać tryb elastyczny: wtedy widać kalendarz z realnie wolnymi terminami i wybiera się konkretny dzień i godzinę. Kalendarz pokazuje tylko te terminy, na które faktycznie mamy wolną ekipę — dzień bez wolnych ludzi jest wyszarzony, a nie oferowany po to, żeby potem oddzwaniać z przeprosinami.
W obu trybach każdą pojedynczą wizytę można przesunąć albo pominąć w panelu, bez telefonu. Przy zmianie na mniej niż 48 godzin przed terminem prosimy o telefon — wtedy ekipa jest już w grafiku i trasie.
Wyjazd, pauza, rezygnacja
Wyjazd na dwa tygodnie nie jest powodem do rezygnacji. W panelu jest pauza z datą — do tego dnia nie umawiamy wizyt i nie pobieramy płatności, a potem abonament wraca sam.
Rezygnacja to jedno kliknięcie, bez okresu wypowiedzenia i bez rozmowy z konsultantem. Zaplanowane wizyty anulują się same, a adres i preferencje zostają — gdyby kiedyś miało wrócić, nie trzeba wpisywać wszystkiego od nowa.
Płatność
Nie pobieramy nic przy zamawianiu. Karta zapisuje się raz, przez Stripe — numeru nie widzimy i nie przechowujemy — a płatność schodzi po każdym sprzątaniu, nie przed. Po wizycie przychodzi e-mail z tym, co zostało zrobione i jaka kwota została pobrana.
Jeśli bank odrzuci płatność, sprzątanie i tak się odbyło, abonament nie jest wstrzymywany, a my próbujemy jeszcze raz następnego dnia.
Co się różni między dzielnicami
Metraż i liczba łazienek to jedno, ale przy stałym sprzątaniu zaczyna się liczyć też to, jak wygląda budynek i jak się do niego wchodzi. Krótko, po dzielnicach, w których pracujemy najczęściej:
Mokotów — trzy różne światy w jednej dzielnicy. Stary Mokotów to kamienice ze sztukaterią i starymi parkietami, gdzie liczy się dobór środków; Służew, Stegny i Sadyba to powtarzalne układy z wielkiej płyty, w których stały grafik sprawdza się najlepiej; wzdłuż Domaniewskiej i Wołoskiej stoją apartamentowce wynajmowane przez osoby pracujące w okolicznych biurowcach.
Wola — głównie nowe budownictwo wokół Ronda Daszyńskiego, Towarowej i Kasprzaka. Mieszkania świeże, więc rzadko trzeba walczyć z zaniedbaniem, za to często pojawiają się duże przeszklenia i mieszkania osób, które po prostu dużo pracują. To jedna z dzielnic, gdzie abonament co tydzień ma najwięcej sensu.
Śródmieście — mieszkania mniejsze, ale bardziej wymagające: okna skrzynkowe, oryginalne podłogi, ciasne łazienki bez okna. Przy takich wnętrzach stała ekipa jest wyraźnie lepsza od przypadkowej, bo drugi raz nie trzeba już tłumaczyć, czego nie myć czym.
Ursynów — Natolin, Kabaty, Imielin: typowe 2–4 pokoje, często oddzielna kuchnia i balkon. Zamawiają tu głównie rodziny, więc najczęstszy wybór to co tydzień albo co dwa tygodnie, z naciskiem na kuchnię, łazienki i podłogi w pokojach dzieci.
Praga-Południe — Saska Kępa to przedwojenne wille i kameralne kamienice, gdzie sprzątanie obejmuje często dwa poziomy i schody, więc realny czas wizyty jest dłuższy niż sugeruje metraż. Gocław i Grochów to typowe bloki z dużą liczbą mieszkań na wynajem.
Praga-Północ — kamienice po remontach: odsłonięta cegła, stare parkiety, wysokie sufity i okna, których nie da się umyć w pięć minut. Wokół Ząbkowskiej, Stalowej i Konesera sporo lokali na wynajem krótkoterminowy i pracowni.
Białołęka — nowe osiedla, ale duże mieszkania: często 60–90 m² z dwiema łazienkami, co realnie wydłuża wizytę. Dużo młodych rodzin, więc typowy układ to co dwa tygodnie plus okresowe mycie okien albo pranie kanapy.
Bemowo — starsze bloki wzdłuż Górczewskiej i Powstańców Śląskich oraz nowsze osiedla bliżej Jelonek. Zabudowa na tyle jednorodna, że wycena praktycznie nie zmienia się po pierwszej wizycie.
Wilanów — Miasteczko Wilanów i domy w Powsinie czy Zawadach: duże powierzchnie, kilka łazienek, garderoby, przeszklenia na całą wysokość. Tu jedna osoba nie wystarcza — jeździ ekipa dwu- lub trzyosobowa.
Dojazd nie wpływa na cenę w żadnej z tych dzielnic i nie doliczamy niczego na końcu.
Jak zacząć
Na stronie abonamentu wybierają Państwo wielkość mieszkania i częstotliwość — to wszystkie decyzje, jakie trzeba podjąć. Potem cztery krótkie ekrany: ewentualne dodatki, adres i termin, sposób wejścia i karta. Pierwsze sprzątanie planujemy najwcześniej za trzy dni, bo ekipę trzeba znaleźć i wpisać w grafik, a obiecywać jutro i przyjechać w czwartek to gorsze pierwsze wrażenie niż obiecać czwartek.
Dzień przed każdą wizytą przychodzi SMS i e-mail z przypomnieniem oraz linkiem, którym można wizytę przesunąć albo pominąć. Po sprzątaniu — potwierdzenie z kwotą i datą następnej wizyty.
Jeśli mieszkanie jest nietypowe albo potrzebują Państwo czegoś spoza listy, kalkulator liczy każdą usługę osobno, a kontakt jest po to, żeby nie zgadywać.